sobota, 26 marca 2016

Rozdział 9.

Rozdział 9.




-C... Co ty powiedziałaś?- Leo chwycił mnie za ręce i popatrzył mi głęboko w oczy. Widziałam w jego spojrzeniu ogromny smutek.
-Leo... Ja...
-Nie mów nic...
Przytulił mnie bardzo mocno. Tak jakby to on potrzebował wsparcia... Ja w jego ramionach wymiękłam i zaczęłam cicho szlochać. W sumie nawet nie wiem, czemu. Przy nim czuję się tak bezpiecznie...
Po chwili Leo wyszeptał mi do ucha:
-Księżniczki nie powinny robić sobie krzywdy...
-Ale ja nie jestem księżniczką - odpowiedziałam nadal płacząc. Nic innego nie przychodziło mi do głowy.
Leo przerwał uścisk i znów spojrzał głęboko w moje oczy. Zobaczyłam, że płakał.
-Każda dziewczyna jest księżniczką, a ty w szczególności. Nie możesz tak mówić. Czemu w ogóle takie coś przyszło ci do głowy?
-Nikt mnie nie chce... Nie zasługuję na nikogo. I nie kłam mówiąc, że kazda dziewczyna jest księżniczką, bo na moim przykładzie można stwierdzić, że nie każda.
-Nie mów tak... To nie prawda.
-Prawda. Nikt mnie nie potrzebuje. Nikt mnie nie kocha i nigdy nie pokocha.
Uciekłam od niego. Biegłam przed siebie nie zważając na nic. Nie chciałam, żeby Leo się nade mną litował. Nie chciałam, żeby ktokolwiek się nade mną litował.
Biegłam przed siebie i wbiegłam do damskiej toalety. Zamknęłam się w kabinie. W tamtym momencie zaczęłam być na siebie zła. Uciekłam od chłopaka, który się mną jakkolwiek przejął, do którego chyba coś czuję... Z drugiej strony to może być tylko głupi żart. Przecież do tej pory nikomu na mnie nie zależało. Wszyscy mieli mnie po prostu gdzieś. Dziwne jest to, że mój największy idol się mną przejął. Zbieg okoliczności? Nie wydaje mi się. Zaczynam mieć coraz większe podejrzenia, że ktoś sobie robi żarty lub po prostu to tylko bardzo długi, piękny sen.
Po kilku minutach siedzenia w toalecie zadzwonił dzwonek. Wyszłam z pomieszczenia i udałam się w stronę mojej klasy. Ciągle myślałam nad tym, dlaczego Leondre Devries próbuje się ze mną zaprzyjaźnić.
Czekałam pod klasą na nauczyciela, aż tu nagle poczułam czyjś oddech na karku. Szczerze powiedziawszy przestraszyłam się. Niepewnie się odwróciłam...
-No nie... Devries... O boże, powiedziałam to na głos?
Na te słowa Leo chwycił mnie za ręce i spojrzał w moje oczy wzrokiem pełnym troski.

-Ja cię kocham.

7 komentarzy:

  1. Za to przerywanie rozdziału powinnam cię chyba ukatrupić :'D. No, ale w tedy skąd bym się dowiedziała co będzie dalej ? No nic chyba z tego zrezygnuje...:'D. Czekam na next'a <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dopsze nie bij prosze ❤❤
      Ale przynajmniej czekasz 😂😂😂
      Nexta przyszłym tygodniu może jakos we wtorek

      Usuń
  2. Czekam kotuś na następne <3 Dzisiaj z innego konta pisze XDDDD Tylko się ruchaj tam z rozdziałem następnym bo ciekawa jestem XDDDDDDDDDD :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO właśnie widzę, że inna profka miśku XD
      Bede sie ruchać, nie martw sie :*
      W następnych sie bedzie działo :)
      Radzę sprawdzać co chwilę, czy niema posta XD
      Bikos zrobię Wam suprajsa takiego xd
      Next powinien być koło wtorku, ale nic nie obiecuje ;*

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. no pięknie kochana, przeczytałam teraz wszystko bardzo dokładnie i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału miś <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ajm hołpful Patrysiu ❤
      To ty jakoś sie cofnęłaś ze nie bylas na bierzaco??? 😂😂
      Tck wiesz o tym 😂😂😍
      Ide tera sprawdzić tfuj blok 😂😚

      Usuń